FANDOM


Scenariusz stworzony przez użytkowniczkę Adagio Dash. 

Podmieńce w Liceum Canterlot cz. 1

Narratorka: Canterlot - liceum dla zdolnych nastolatków przyjaźniących się ze sobą i pomagających sobie w najtrudniejszych chwilach. Jednak może się to zmienić gdy przybędą do nich inni uczniowie ze szkoły za miastem... z Liceum Changeling!

Wicedyrektor Luna: Nie przepychać się. Zrobimy tylko mały apel i wracamy na lekcję.

(Sportsmeni narzekają)

Wicedyrektor Luna: Jeśli jeszcze raz usłyszę narzekanie to ominie panów lekcja WF-u.

(Sportsmeni uśmiechają się i idą dalej)

Sunset Shimmer: Nie rozumiem. Zwykle apel jest robiony w czwartki. To chyba musi być coś ważnego, że dyrektor Celestia urządziła go w poniedziałek.

Applejack: Pewnie chodzi o jakąś zbiórkę pieniędzy na szczytny cel.

Rainbow Dash: Albo pogratulowania mi wygranego meczu! Ha! 10 goli dla Rainbo...

(Applejack patrzy się na Rainbow Dash zła)

Rainbow Dash: Znaczy się dla Wondercolts! Hehehe...

Fluttershy: O cokolwiek chodzi mam nadzieję, że dziewczyna, która zgłosiła się do wygłoszenia przemowy na dzień naszej szkoły nie zachorowała bo wicedyrektor Luna wybrała mnie na zastępstwo!

(Fluttershy chowa się za plecakiem)

( Uczniowie są już na sali i do mikrofonu podchodzi Celestia)

Dyrektor Celestia: Witajcie uczniowie! Mam zaszczyt powiedzieć, że wszystkie klasy w naszej szkole powiększą się o kilka osób!

(szepty i głosy zdziwienia) (dziewczyny patrzą na siebie)

Dyrektor Celestia: Jak może wiecie z gazety miejskiej szkoła Changeling uległa zniszczeniu w dość poważnym pożarze przez co nie nadaje się póki co na miejsce lekcji. Właśnie dlatego pani Chrysalis - dyrektorka Liceum Changeling zgodziła się byśmy przyjęli ich na czas remontu. Mam nadzieję, że będzie to wspaniała okazja na nowe przyjaźnie i znajomości z inną szkołą tak jak z Kryształową Akademią Przygotowawczą podczas igrzysk. Myślę, że można już wrócić do klas.

( Uczniowie wychodzą i szeptają )

Bon Bon: Liceum Chengeling?! Ble! Oni są...

Lyra: Tacy...

Amethyst Star: Okropni!

Cała trójka: Fuj!

Sunset Shimmer: Wiedziałam, że w naszym mieście jest dużo takich szkół, ale czemu wszyscy myślą o nich tak okropnie?

( Dziewczyny nic nie mówią tylko patrzą się w podłogę )

Rarity: Zdaje mi się, że powinnyśmy znaleźć jakieś inne miejsce na rozmowę.

( wchodzą za regały z książkami )

Applejack: Liceum Changeling jest jakby... eee...

Pinkie Pie: ( mówi szybko ) Okropne! Przerażające! Nie przewidywalne! A co gorsza: Mają na stołówce czekoladową fontannę! A my nieeee!

Rarity: Cóż, muszę się zgodzić. Są dość tajeminczy i mają okropne mundurki, a na bale zawsze mają przyjść w przebraniach jakiś poczwarek! Jakie szczęście, że moi rodzice zapisali mnie tu!

Rainbow Dash: Ich dyrektorka nie jest lepsza! Sama wydaje się być jakąś tajną agentką! Mają inne sposoby na lekcję WF-u, imprezy i przyjaźń.

Sunset Shimmer: Czy dyrektor Celestia wie o tym?

( dziewczyny kiwają głowami na znak " nie " )

Applejack: Ciekawe kiedy przyjeżdżają?

Fluttershy: Pewnie jutro. Wiadome, że jest początek nowego tygodnia i jeszcze pięć dni nauki więc raczej wiadome.

Sunset Shimmer: Hm. Mam pomysł jak im się dobrze przyjrzeć!

( w gabinecie dyrektor Celestii )

Dyrektor Celestia: Chcecie oprowadzić Liceum Changeling po naszej szkole?

Sunset Shimmmer: Jak sama pani mówiła - " Może być to początek na nową przyjaźń i znajomość! ".

Dyrektor Celestia: Dobrze więc. Przyjdźcie do szkoły bardzo wcześnie. Punkt 7:15.

Applejack: ( Pokazuje kciuk w górę ) Nie spóźnimy się. Słowo!

Wszystkie: Do widzenia!

( dziewczyny idą korytarzem )

Fluttershy: Myślisz, że to zadziała?

Sunset Shimmer: Mam taką nadzieję...

( wieczorem w Sweet Shop )

Sunset Shimmer: Droga księżniczko Twilight Sparkle! Ja i inne dziewczyny mamy nadzieję, że nie długo do nas wpadniesz. Jutro po Piżamowej Imprezie u Pinkie Pie czeka nas trudny dzień. Będziemy musiały oprowadzić Liceum Changeling, które będzie uczyło się w Canterlot na czas remontu ich szkoły. Zgłosiłyśmy się dlatego, że chcemy się im lepiej przyjrzeć...

Twilight Sparkle: ... wydają sie tajemiczy, a ich szkolne usposobienia są dziwne... Hm...   

( w ludzkim Sweet Shop )

Pinkie Pie: Gotowa?! Dziewczyny napisały, że brat Applejack już je zabrał i za chwilę będą u mnie!

( Sunset Shimmer kiwa głową )

( Pinkie Pie radośnie podskakuje idąc do drzwi )

Sunset Shimmer: Muszę już lecieć! Życzę dobrej nocy Twilight. Sunset Shimmer.

( W domu Pinkie Pie )

Fluttershy: Nie uważacie, że to może być nie bezpieczne?

Rainbow Dash: Nie bój się! Ja was obronię!

Applejack: Nie masz po co. Wrazie czego użyjemy magii.

Sunset Shimmer: Heh! Mi też się wydaje, że przemoc w stylu karate to zły pomysł, ale... Czemu ma to być nie bezpieczne?

Rarity: Cóż... Są inni ja wspominałyśmy. Raz codziennie po szkole brali od młodszych pieniądze! Mówili, że jak nie dostaną codziennie od całej klasy po 10 zł to pożałują! Nie uważacie, że to brutalne?

( Pinkie Pie wchodzi radosna do pokoju )

Pinkie Pie: Ej, dziewczyny! Musicie coś zobaczyć! Do kuchni! Szybko!

( Dziewczyny wchodzą i widzą ciasto nie mieszciące się w piekarniku )

Pinkie Pie: Jak myślicie? Co może się zdarzyć?

Sunset Shimmer: Trzy, dwa, jeden. Chować się!

( Ciasto wylatuje z piekarnika i cała kuchnia jest w cieście :D )

Rarity: Aaaaa! Moje włosy!

( Applejack przewraca oczami i klepie się w czoło )

Pinkie Pie: Planowałam sernik, a nie kuchnie w cieście! 

( Następnego dnia o 7:10 pod szkołą )

Sunset Shimmer: Gdzie jest Rarity?! Za chwilę przyjeżdża tu nasz szkolny autobus z Liceum Changeling i dyrektor Celestia, a jej nie ma!

Applejack: Zostawiła tylko wiadomość.

Fluttershy: Miejmy nadzieję, że nic się jej nie stało.

Rainbow Dash: Patrzcie!

( Rarity idzie  do dziewczyn z pudełkiem sapiąc )

Appplejack: Rarity! Chciałaś się spóźnić tylko dlatego, że zachciało ci się przynieść kartonowe pudełko?!

Rarity: Po pierwsze. Miałam to w planach, ale rodziców nie było w domu więc musiałam je tu taszczyć, a po drugie, przyniesłam nowe ubrania!

( Dziewczyny patrzą na siebie )

Rarity: Zrobiłam nam nowe mundurki!

( Sunset patrzy na zegar )

Susnet Shimmer: Chyba zdążymy się przebrać.

( Przez portal wpadają Twilight i Spike )

Wszystkie: Twilight!

Twilight Sparkle: Posłuchajcie mnie. Jesteście w nie bezpieczeństwie! Musimy dokładnie pilnować Waszego liceum. Mogą zrobić wszystkim krzywdę! Tak samo jak syreny! Musimy... Po co Wam to pudło?

Applejack: Cóż... Świat by się zawalił gdyby nie zostało ono przyniesione,

( Applejack patrzy na Rarity, a ta robi złą minę )

Rarity: Koniec gadania! Przebieramy się.

( Nadjeżdża autobus Liceum Changeling )

Dyrektor Celestia: Witamy w naszym Liceum Canterlockim! Mam nadzieję, że spodoba się tu wszystkim.

( uczniowie wysiadają, dziewczyny podchodzą do nich )

Sunset Shimmer: Cześć! Jestem Sunset Shimmer! A ty jesteś...

Dark Night: Dark Night.

( Sunset Shimmer uśmiecha się nie pewnie )

Dark Night: Patrz! Ktoś chce wyrwać kwiaty spod szkoły.

Sunset Shimmer: Gdzie?! ( obraca się, dziewczyna zabiera z jej ręki bransoletkę )

Dark Night: O, zdawało mi się. Przepraszam. ( udaje zawiedzioną minę i odwraca się )

Rainbow Dash: Tak więc jestem najlepszym sportowcem w tej szkole, a do tego kapitanem każdej drużyny!

( popisuje się z piłką nożną )

Zap Moon: ( podstawia jej nogę, Dash się wywraca ) Sorry.

Rainbow Dash: Może przynajmniej mi pomożesz wstać?

Zap Moon: Każdy niech sam sobie radzi! Co mnie obchodzi twoja przewrotka.

Rainbow Dash: Lojalna pomoc, wiesz.

Rarity: ( powiada dziewczyną z Changeling ) Ta oto spódniczka jest zrobiona z jednego z najlepszych materiałów projektanta Frou Frou! ( widzi u innej dziewczyny lepszy materiał i mnóstwo cekinów ) O! mogłabyś mi dać choć jednego małego cekinka? Proszę...

Darkness: Sory, ale ja się z innymi nie dzielę moją własnością.

Rarity: ( sama do siebie ) Ktoś tu nie wie co to znaczy szczodrość...

Uczennica Changeling: Nie wiecie co dostałam z odstatniej kartkówki z chemii?

Scarleting: Nie ciekawą ocenę. Miałaś jedynkę.

Uczennica Changeling: O nie! ( odchodzi )

Dziewczyna z Changeling: ( podchodzi do Scarleting ) A jak się dowie, że nie mówisz prawdy?

Scarleting: Co mnie to? ( śmieje się )

Applejack: To nie było w porządku.

Dziewczyna z Changeling: To Scarleting. Ona zawsze okłamuję innych. ( odchodzi )

Dziewczyna z Changeling 2: Rozmazałam się. Darkness Angel? Pożycz chusteczkę.

Darkness Angel: Nie mam. A nawet jakbym miała to bym ci nie dała. Nie muszę być dobra dla wszystkich! ( spotyka Fluttershy )

Fluttershy: Dlaczego nie pożyczyłaś jej chusteczki?

Darkness Angel: Odczep się. A ty to może wzór dobroci jesteś, co? ( odchodzi od Fluttershy )

Fluttershy: ( sama do siebie ) Dla twojej informacji to jestem...

Pinkie Pie: ( prezentuje swoją zabawną sztuczkę uczniom z innej szkoły ) Ta dam!

( Nikt nie klaska )

Black Vamp: To ja powiem coś śmiesznego. Wiecie dlaczego Canterlot ma na znak konia? Bo to same końskie łby!

( uczniowie Chengeling się śmieją )

Pinkie Pie: Ty ich nie rozśmieszasz. Ty ośmieszasz innych głupimi żarcikami! ( ma złą minę )

Black Vamp: ( wzrusza ramionami )

( Twilight stoi za dwiema dziewczynami, ze zdziwieniem przygląda się temu jak obsługują telefon, dziewczyny patrzą się na nią zdenerwowane )

Uczennica Liceum Changeling: Chciałaś coś?!

( Twilight cofa się do tyłu i wpada na chłopaka, otrzepuje głowę i ciuchy, denerwuje się )

Twilight Sparkle: O nie! Strasznie cię przepraszam! Ja nie...

( Twilight wpatruje się w chłopaka i nic nie mówi )

Change: Nie, spoko. Zdarza się. ( uśmiecha się do Twi )

( Patrzy na nią i w jego łańcuchu coś świeci, Twilight dziwi się i odsuwa )

Twilight Sparkle: o, eem... Może lepiej pójdę.

Change: Zdaje się, że to miejsce nasyci nas czymś nowym. ( uśmiecha się szyderczo )

Sunset Shimmer: Jedno wiemy.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.